Na pierwszy mecz w sezonie Arka pojechała do Opola pełna nadziei na efektowny start. Wprawdzie drużyna przeszła w przerwie letniej prawdziwą rewolucję, ale jakość sprowadzonych zawodników w połączeniu z doświadczeniem trenera Marka Jarolima miała przynieść zespołowi premierową wygraną i z miejsca ustawić na pole position w walce o awans do Ekstraklasy. Czeski szkoleniowiec w wyjściowym składzie postawił na Dawida Arndta między słupkami, blok defensywny złożony z Konrada Gruszkowskiego, Serafina Szoty, Marco Komendy i Dawida Gojnego, skrzydła obstawił Kubą Soleckim i Dawidem Kocyłą, w środku pola pojawili się Dominik Kun, Szymon Lewkot i Filip Waluś, a na szpicy obecność zameldował nowy kapitan Arki Vladislavs Gutkovskis.

Przez pierwsze pół godziny obie drużyny grały proaktywnie, ale nie było z tego sytuacji bramkowych. Dopiero w 31. minucie Gajda znakomicie podbił sobie piłkę na 20. metrze i przygotował do strzału z woleja, po czym huknął w okolice okienka bramki Arndta, natomiast nowy podstawowy golkiper żółto-niebieskich kapitalną robinsonadą przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Cztery minuty później ukąsiła Arka - Gojny dostarczył piłkę z lewej strony w szesnastkę Odry, tam Gutkovskis wygrał pozycję z Pirochem, utrzymał się przy futbolówce i odegrał ją pod nogi Kuna, a defensywny pomocnik skutecznym strzałem przy słupku pokonał Halucha i wyprowadził Gdynian na prowadzenie. W 40. minucie Gruszkowski dośrodkowywał z prawej flanki, bramkarz gospodarzy naciskany przez Gutkovskisa wypiąstkował piłkę przed siebie, zebrał ją Solecki i natychmiast uderzył, jednak futbolówka powędrowała obok słupka. Po pierwszej połowie podopieczni Marka Jarolima trzymali w Opolu korzystny rezultat.

Druga część rywalizacji mogła zacząć się spektakularnie dla żółto-niebieskich - w 52. minucie Komenda przeprowadził efektowną szarżę, ograł dwóch piłkarzy Odry i kapitalnie kropnął z 25 m, a futbolówka zatrzymała się na słupku. Po chwili Waluś pędził prawym skrzydłem, dośrodkował idealnie na głowę stojącego w polu karnym Kocyły, natomiast były zawodnik Wisły Płock skierował piłkę metr obok lewego słupka Halucha. W kolejnej akcji Solecki skorzystał z błędu Barańskiego, odebrał futbolówkę zawodnikowi gospodarzy na połowie Opolan, popędził prawą flanką, mógł uderzać, ale wybrał podanie do lepiej ustawionego Walusia, jednak były gracz Warty z 13 m strzelił w środek bramki i bramkarz miejscowych wyszedł obronną ręką z tego pojedynku. W 70. minucie Gutkovskis próbował szczęścia głową po wrzutce Gojnego, ale Haluch był na posterunku. W odpowiedzi Gajda strzelał płasko z dystansu, jednak i Arndt zachował czujność. Cztery minuty później ładna wymiana piłki przez Arkowców na połowie Odry zakończyła się efektownym uderzeniem Pawłowskiego z 25 m, które przeleciało tuż obok słupka. W końcówce spotkania w szeregi Gdynian wkradła się niepotrzebna nerwowość, która spowodowała kilka stykowych sytuacji w polu karnym Arki i duży napór podopiecznych Łukasza Tomczyka, natomiast nie potrafili oni wyklarować sobie czystych okazji. Żółto-niebiescy rozpoczęli więc sezon od skromnego zwycięstwa w delegacji.

Podczas muzycznego festiwalu w Opolu co roku ma miejsce segment oceniania debiutantów na scenie polskiej wokalistyki. Na inaugurację I ligi swoje debiuty w jednym z najstarszych polskich miast zaliczył trener Arki i większość zawodników - aż jedenastu piłkarzy po raz pierwszy przywdziało żółto-niebieskie barwy w oficjalnym spotkaniu. Trzeba pochwalić drużynę za wysoką kulturę gry i konsekwencję w realizacji założeń taktycznych. Gdyńska defensywa w piątkowy wieczór spisała się bardzo solidnie, wygrywając przestrzeń z rywalem i nie dopuszczając ofensywnych zawodników Odry do klarownych sytuacji. Na brawa zasługuje też środek pola z Dominikiem Kunem, Szymonem Lewkotem i Filipem Walusiem - dzięki pracy defensywnych pomocników Arkowcy przez większość meczu kontrolowali wydarzenia boiskowe, a 21-latek z przeszłością w Warcie Poznań umiejętnie rozgrywał piłkę. Więcej aktywności od Dawida Kocyły na lewym skrzydle wykazał po przeciwnej stronie murawy 19-letni Kuba Solecki, którego występ także należy ocenić pozytywnie. Vladislavs Gutkovskis nie miał w Opolu okazji bramkowych, natomiast był skuteczny w walce fizycznej i dobrze wyglądał w rozegraniu z kolegami. Zespół zaliczył więc udane wejście w nowy sezon, choć w kolejnych meczach nie może przytrafić się tak duży stopień nerwowości i utraty kontroli w końcówce. Marek Jarolim może świętować wygraną w debiucie zaledwie 50 km od granicy ze swoją ojczyzną. Kolejne spotkanie Arka rozegra za tydzień w sobotę o 15:30 na Stadionie Miejskim w Gdyni, a jej przeciwnikiem będzie Stal Rzeszów. Walczyć, trenować, Areczka musi panować!


Odra Opole - Arka Gdynia 0:1

Bramka: Kun 35'

Odra: Haluch - Milos, Mijusković, Piroch, Pingot, Biedrzycki (77' Kupczyk) - Staś (46' Barański), Scalet (67' Spacil), Gajda, Feliks (46' Szysz) - Przybyłko (67' Liber).

Arka: Arndt - Gruszkowski, Szota, Komenda, Gojny - Solecki (68' Kowalski), Kun, Lewkot, Waluś (68' Milewski), Kocyła (56' Pawłowski) - Gutkovskis (81' Rama).

Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice).